9 stycznia 2015

Przed i po

W nocy padał piękny śnieg, a teraz zostało po nim niemiłe wspomnienie w postaci kałuż i ślizgawicy. Zamieszczam dziś zdjęcia konwalii, którą bardzo lubię. Drobne kwiatuszki po zasuszeniu już nie są takie piękne. Niby to ten sam kwiatek, ale jakby inny. Nachodzi mnie refleksja, że ciężko jest zatrzymać coś w niezmienionym stanie. Jest to niemożliwe, choćbyśmy nie wiem jak bardzo się starali. Wszystko podlega upływowi czasu.






28 komentarzy:

  1. Suszone też mają swój urok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachowały resztki swojego piękna :)

      Usuń
  2. Tez kocham konwalie, mam nawet w swoim ogródku.
    Bardzo podobają mi się fotografie kwiatów na ciemnym, czarnym tle, są piękne. Daje to niezwykły kontrast..
    Jeśli chodzi o pogodę to u mnie podobnie, dzisiaj od rana strasznie wieje. Chyba z tego powodu rozłożyły mnie jakieś wirusy, ale już jest lepiej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konwalie kojarzą mi się z majem, kiedy to natura budzi się do życia, dzień jest dłuższy, kwitną drzewa...chyba się rozmarzyłam :) Też podobają mi się zdjęcia na różnego rodzaju tłach, stylizacje itp.
      Ta pogoda też mnie dobija, mnie dopadło zapalenie krtani. Leczyłam się sama, ale bez lekarza się nie obyło. Wszyscy dychają i prychają.
      Trzymaj się ciepło Moniko :)

      Usuń
  3. Fotografia pozwala zatrzymać chwile oczywiście to nie to samo co rzeczywistość :-). Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się dzięki fotografii możemy zatrzymać chwilę a potem do niej wracać w nieskończoność :)

      Usuń
  4. I tak są piękne:) wyglądają cudnie na czarnym tle, można by było taki obrazek zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Masz rację fajnie było by takie zasuszone kwiaty powiesić w ramkach na ścianie :)

      Usuń
  5. Uwielbiam zapach konwalii. Zywe bardziej fotogeniczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żywe są cudne. Te malutkie kwiatuszki są takie doskonałe :)

      Usuń
  6. Zapach konwalii kojarzy mi się z moimi pierwszymi pocałunkami , zawsze budzi piękne wspomnienia ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kojarzy się z wiosną i wszystkim co z nią związane :)

      Usuń
  7. Mądra refleksja... Ale wiesz co? To co przemija i zmienia się też ma swój urok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem to co starsze staje się lepsze, ładniejsze, smaczniejsze i cenniejsze :)

      Usuń
  8. Przepiekne wygladają te wysuszone kwiaty, szczególnie na tym ciemnym tle. Miła pamiątka.
    Przyjemnego weekendu życze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. Mnie również konwalie kojarzą się z wiosną :) Uwielbiam je fotografować :) Uwielbiam ich zapach :)
    Przepiękne zdjęcia :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję bardzo Dominiko. Cieszę się, że mnie odwiedziłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia:)
    Kiedyś bardzo lubiłam suszone kwiaty, od jakiegoś czasu jednak zaczęły mi się jakoś tak smutno kojarzyć i już za nimi nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :) Ja też nie przepadam za suszonymi lubię tylko żywe kwiaty. Te konwalie zasuszyłam tylko na potrzeby bloga :)

      Usuń
  12. Jedne z najpiekniejszych kwiatow i zapachow..
    Do tego-tajemnicze. Tak delikatne , a trujace.
    Ech ten czas:(
    Zdrowia zycze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam je za tą delikatność :) Tak czas :(
      Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  13. Zdecydowanie wolę "przed", bo "po" nie mają zapachu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę przed, bo po to są już tylko wysuszone badyle :)

      Usuń